W najbliższą środę 17 czerwca 2026 r. w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych na terenie całego kraju zostanie przeprowadzony dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Pracownicy odejdą od swoich biurek w godzinach od 8:00 do 10:00.
Zakładowe organizacje związkowe, w tym NSZZ „Solidarność”, poinformowały już o planowanej akcji protestacyjnej prezesa ZUS. Wysłały też pismo do premiera Donalda Tuska. Związkowcy skarżyli się w nim, że ich wielokrotne wystąpienia do premiera, ministra finansów oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej „pozostały bez realnej odpowiedzi”, a głos reprezentantów ponad 43 tysięcy pracowników ZUS podczas kwietniowej manifestacji w Warszawie nie został wysłuchany.
„Z całą stanowczością podkreślamy, że prowadzone w ramach sporu zbiorowego rokowania oraz mediacje nie doprowadziły do rozwiązania problemów zgłaszanych przez pracowników Zakładu. Pomimo gotowości strony społecznej do dialogu i przedstawiania racjonalnych argumentów mających na celu znalezienie kompromisu, Pracodawca nie przedstawił propozycji zadośćuczynienia rzeczywistej skali obowiązków, odpowiedzialności i oczekiwań pracowników” - zaznaczyli związkowcy w liście do szefa rządu.
Strajk ostrzegawczy zostanie przeprowadzony w związku z trwającym w Zakładzie sporem zbiorowym. Związkowcy niezmiennie domagają się 1200 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników ZUS-u. Ostatnia propozycja pracodawcy przewidywała wzrost pensji o 220 zł brutto, a także wypłatę jednorazowej nagrody w kwocie 4000 zł brutto na pracownika.
W ocenie Zarządu ZUS żądania strony związkowej wykraczają poza możliwości finansowe Zakładu, ponieważ podwyżka o 1200 zł na etat oznaczałaby zwiększenie budżetu wynagrodzeń o ponad 1 mld zł tylko w tym roku. Pracodawca przypomniał również, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych w zeszłym roku kilkukrotnie zwracał się do ministra finansów i gospodarki o podwyższenie wysokości funduszu wynagrodzeń w planie finansowym Zakładu ponad ustalone 3 procent (...).
Marcin Krzeszowiec, Tysol.pl.

