Wybory w Związku na kadencję 2018-2022 Więcej informacji

Arrow up
Arrow down
Witryna wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika i wyświetlić stronę internetową dostosowaną do indywidualnych preferencji. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę mechanizmu cookies w swojej przeglądarce.
0
0
0
s2smodern

W kampanii wyborczej strony PiS padały liczne deklaracje na temat reformy ochrony zdrowia, ale z tych zapewnień niewiele zostało. Dlatego trudno dziś założyć wiarygodność dialogu z rządem w tej sprawie - mówiła na Posiedzeniu Plenarnym Rady Dialogu Społecznego przewodnicząca Sekretariatu Zdrowia NSZZ "Solidarność" Maria Ochman.
W posiedzeniu RDS 30 października w Pałacu Prezydenckim uczestniczyli m.in. Prezydent RP Andrzej Duda oraz premier Beata Szydło. Była to inauguracja trzeciego roku funkcjonowania dialogu pod rządami nowej ustawy i przejęcie przewodnictwa w Radzie przez stronę rządową reprezentowaną przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietę Rafalską.

W części merytorycznej posiedzenia rozmawiano m.in. o reformie ochrony zdrowia oraz Europejskim Filarze Praw Socjalnych. Dyskusję na temat rozwiązań służących poprawy funkcjonowania ochrony zdrowia rozpoczął minister Konstanty Radziwiłł. Przypomniał o decyzji rządu w sprawie podwyższenia wydatków z budżetu państwa na zdrowie do 6 proc. PKB w 2025 r. zaznaczając, że ma ona charakter historyczny. Mówił o rozwoju informatyzacji w ochronie zdrowia, o szkolnych gabinetach lekarskich, wzroście wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek.
Minister zaznaczył, że powołany przez niego w ostatnich dniach zespół ma jedynie charakter doradczy i w żaden sposób nie dyskredytuje pracy Rady. Jednocześnie jednak zauważył, że uchwały RDS w sprawie ochrony zdrowia zostały przyjęte jedynie przez stronę społeczną, jednak resort uwzględnia je w swoich pracach.
Minister odniósł się też do zakończonego właśnie protestu głodowego lekarzy rezydentów zaznaczając, że to dobry znak, a rezydenci otrzymają podwyżki. W opinii ministra, bardzo ważne jest, aby w pracach nad przyszłością finansowania ochrony zdrowia uczestniczyli również przedstawiciele środowisk pacjentów. Dodał, że dodatkowe środki, jakie pojawiają się w budżecie, już są przekazywane na ochronę zdrowia, co absolutnie dowodzi dobrej woli rządu.
- Oprócz marzeń mamy jednak również odpowiedzialność - podsumował Konstanty Radziwiłł. W odpowiedzi na słowa ministra, w zasadzie wszyscy, partnerzy społeczni wyrazili niezadowolenie ze stanu prac nad zmianami w ochronie zdrowia.
Maria Ochman w imieniu NSZZ "Solidarność" wskazała na kryzys zaufania przedstawicieli branży do kierownictwa resortu zdrowia. Przypomniała, że nadal nie ma ustawy o minimalnym wynagrodzeniu dla wszystkich pracowników służby zdrowia. Projekt wynegocjowany w zespole trójstronnym przy ministrze zdrowia został zmieniony.
- To nie jest żadna ustawa. To tylko atrapa przyjęta po to, żeby minister mógł chwalić się, że nastąpił wzrost wynagrodzenia pracowników służby zdrowia, a nie nastąpił - oceniła Maria Ochman. W imieniu "Solidarności" zadeklarowała również gotowość natychmiastowego przedstawienia projektu, który to zmienia. Jako drugą kwestię wskazała ratownictwo medyczne, w którym od ponad roku nie zostały dokonane zmiany regulujące jego funkcjonowania, tymczasem w tej grupie zawodowej są kolejne problemy i protesty.
Kolejna kwestia to ustawa o zintegrowanej inspekcji badania żywności, którą Maria Ochman określiła jako kuriozalną. Przypomniała, że Związek uzyskał zapewnienie rządu, że zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie zostaną zmienione. Tymczasem takie przepisy zostały przyjęte. Skrytykowała także ustawę o sieci szpitali podkreślając, że "nie jest to ta ustawa, z którą PiS szło do wyborów". - Ja cały czas mam nadzieję, że PiS zacznie realizować program wyborczy w ochronie zdrowia - powiedziała Maria Ochman. Przypomniała, że "Solidarność" go poparła jako "program prospołeczny, który wyklucza dzielenie, konfliktowanie pracowników ochrony zdrowia".
W opinii szefowej Sekretariatu Zdrowia NSZZ "Solidarność" niedopuszczalne jest takie dzielenie środowiska. Przypomniała wypowiedź przewodniczącego KK Piotra Dudy z pierwszego posiedzenia Rady, kiedy domagał się on naprawienia negatywnych skutków rozporządzenia ministra zdrowia poprzedniego rządu Mariana Zembali, przyznającego podwyżki pielęgniarkom, tzw. 4 x 400. - Obecny minister zdrowia wszedł w budynki ministra Zembali ustanawiając porozumienie dla ratowników, a w tej chwili (...) podwieszki dla rezydentów - powiedziała Maria Ochman, dodając, że niedopuszczalna jest sytuacja "gaszenia pożarów" bez proponowania rozwiązań systemowych w ochronie zdrowia.
Odnosząc się do wzrostu nakładów zwróciła się do wicepremiera Mateusza Morawieckiego, by - tak jak uszczelniając system VAT - przyjrzał się przepływom pieniędzy w służbie zdrowia: celowości ich wydatkowania, temu, czy "służą pacjentom, czy tylko określonym środowiskom".
- Myślę, że rząd ma odpowiednie narzędzia (...), by przyjrzeć się celowości wydatkowania tych środków i stwierdzić, dlaczego po 18 latach od wejścia w życie ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych polska służba zdrowia nie doczekała się jednolitego rejestru usług medycznych, co pozwoliłoby pokazać na ile system jest szczelny - argumentowała w imieniu "Solidarności".
Jak zaznaczyła, "nie może być tak, by w ciągu 2 lat na jedną tylko dziedzinę służby zdrowia, najmniej wydolną, przekazano 2 mld 200 mln zł, a w szpitalach dla 40 tys. pracowników, którzy współwykonują świadczenia zabrakło pieniędzy" - podsumowała Maria Ochman, odnosząc się do wydatków na POZ i pracowników innych niż medyczni, ale zatrudnionych wprost przy obsłudze pacjenta.

Anna Grabowska (Tygodnik Solidarność) - skróty od redakcji