Witryna wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika i wyświetlić stronę internetową dostosowaną do indywidualnych preferencji. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę mechanizmu cookies w swojej przeglądarce.
0
0
0
s2smodern

bocca della veritaNa zdjęciu: Bocca della Verità ("Usta prawdy") w Rzymie - Wikipedia (Creative Commons)

Związkowcy z Regionalnej Sekcji Kultury NSZZ "Solidarność" są oburzeni niedotrzymaniem przez zastępcę prezydenta miasta Jarosława Marszałka (i radnych SLD) obietnicy zwiększenia środków przeznaczonych na finansowanie częstochowskich instytucji kultury. W ich oczach prezydent Marszałek całkowicie utracił wiarygodność jako wysoki rangą urzędnik samorządowy.

Rada Regionalnej Sekcji Kultury, a także samodzielnie władze Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" w Teatrze im. Mickiewicza, w ubiegłym roku - począwszy od sierpnia - wielokrotnie monitowały Urząd Miasta o zwiększenie budżetów częstochowskich instytucji kultury. 27 listopada 2015 r. z prezydentem Marszałkiem i naczelnikiem Wydziału Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miasta Częstochowy Aleksandrem Wiernym spotkali się związkowcy z RSK - Maria Dyła (Muzeum Częstochowskie), Paweł Gwoździk (Muzeum Częstochowskie), Zdzisław Kubziakowski i Mariusz Korek (Teatr im. Mickiewicza) - oraz Dorota Kaczmarek i Stanisław Kołodziejczyk z Prezydium Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność".
"Prezydent Marszałek zapewnił o swoim poparciu dla inicjatywy zwiększenia budżetu i przyznania podwyżek dla pracowników częstochowskich instytucji kultury [wszystkie podkr. - red.]. Jednocześnie ponownie wskazał, że na tym etapie procedowania budżetu decydujący głos mają radni miasta Częstochowy (...). Następnie ustalono, że Sekcja Kultury NSZZ "Solidarność" wystąpi z oficjalnym wnioskiem o zwiększenie budżetu z przeznaczeniem na podwyżki wynagrodzenia dla pracowników instytucji kultury. Pismo zostanie skierowane do Prezydenta Miasta oraz do wszystkich klubów radnych. Na zakończenie spotkania zarówno Pan Prezydent J. Marszałek jak i Pan Naczelnik A. Wierny zadeklarowali chęć pomocy i zapewnili o swoim poparciu dla inicjatywy zwiększenia budżetu" - głosi oficjalny protokół ze spotkania. Proszę się nie martwić, ja to gwarantuję - stwierdził wręcz prezydent Marszałek, dodając, że do przegłosowania poprawek potrzeba jedynie znaleźć kilka głosów (spoza SLD) w Radzie Miasta, co będzie już zadaniem związkowców. Usłyszeli to wszyscy uczestnicy spotkania z 27 listopada. Słowo prezydenta jednoznacznie odebrano jako zobowiązanie.
Kilka dni po spotkaniu, pewni urzędowego poparcia dla swoich postulatów, związkowcy z RSK pismem z 1 grudnia 2015 r. zwrócili się do prezydenta Marszałka o zarezerwowanie w budżecie konkretnych "dodatkowych środków finansowych (...) celem przeznaczenia ich na wzrost wynagrodzeń". Chodziło raptem o 200 złotych brutto miesięcznie na jeden pełny etat: "Wierzymy, że podjęte zobowiązania przez Pana Prezydenta podczas przeprowadzonych rozmów z przedstawicielami Regionalnej Sekcji Kultury, dotyczących wzrostu wynagrodzeń dla pracowników instytucji kultury w Częstochowie zostaną dotrzymane".
Zwiększenie całorocznej dotacji dla Teatru im. Mickiewicza z przeznaczeniem na wzrost wynagrodzeń miało wynieść 190 tys. zł, dla Filharmonii Częstochowskiej - ponad 300 tys. zł, dla Ośrodka Promocji Kultury "Gaude Mater" i Miejskiego Domu Kultury - niecałe 100 tys. zł, dla Miejskiej Galerii Sztuki - prawie 60 tys. zł, dla Biblioteki Publicznej im. dr. Wł. Biegańskiego - nieco ponad 250 tys. zł, dla Muzeum Częstochowskiego - niecałe 150 tys. zł. Podane sumy zapewniały wspomnianą 200-złotową podwyżkę dla wszystkich pracowników tych instytucji (w przeliczeniu na pełne etaty - 445 etatów). Kwoty zostały wyliczone na podstawie danych Wydziału Kultury, a ich wysokość zaakceptowana przez prezydenta Marszałka.
Jeszcze na 10 dni przed sesją budżetową prezydent Jarosław Marszałek zapewniał na piśmie związkowców: "Nawiązując do ustaleń podjętych podczas spotkania, które odbyło się w Urzędzie Miasta Częstochowy w dniu 27 listopada br. oraz odpowiadając na Państwa pismo z dnia 1 grudnia br., raz jeszcze pragnę zapewnić o przychylności i poparciu władz Miasta Częstochowy wobec inicjatywy zwiększenia w budżecie kwoty dotacji dla samorządowych instytucji kultury". Po czym następowało rytualne już przypomnienie: "podejmowanie ostatecznych decyzji z uwzględnieniem (bądź nie) w budżecie miasta zgłaszanych wniosków leży w kompetencjach Rady Miasta Częstochowy".
Zgodnie z uzgodnieniami ze spotkania 27 listopada związkowcy zwrócili się o poparcie również do wszystkich klubów radnych. W efekcie 30 grudnia na sesji Rady Miasta odpowiednie poprawki do budżetu, przewidujące podwyżki wynagrodzeń, złożyła Komisja Kultury i Promocji Rady Miasta oraz klub radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Wyniki głosowań zaskoczyłyby każdego obserwatora sesji, gdyby znał wspomniane wcześniej ustalenia: słowa prezydenta Marszałka oraz poparcie dla postulatów związkowych wyrażone przez Komisję Kultury i Promocji pod przewodnictwem radnej SLD Małgorzaty Iżyńskiej.
Wszystkie poprawki zostały odrzucone: klub radnych SLD głosował jednomyślnie za odrzuceniem podwyżek, klub PiS - za przyjęciem, radni PO i klubu Mieszkańcy Częstochowy oddawali głosy za, przeciw i wstrzymujące się. Podwyżek dla pracowników kultury w budżecie na 2016 r. nie zapisano.
Klub SLD zagłosował więc niezgodnie (?) z wolą zastępcy prezydenta miasta z tego samego SLD, a radna Iżyńska jako radna SLD przegłosowała samą siebie, oddając na sesji głos sprzeczny z własnym wnioskiem jako wiceprzewodniczącej Komisji Kultury. Zapewnienia i obietnice wiceprezydenta i samorządowców z SLD okazały się czczymi gestami. Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk, jak dotąd, biernie przyzwala na to.
Związkowców całymi miesiącami zwodzono, nie zważając na to, że zwodzący wystawiają na szwank nie tylko własną osobistą wiarygodność, ale i autorytet instytucji samorządowych, które reprezentują. W ich oczach prezydent Marszałek ową wiarygodność całkowicie pogrzebał.

Janusz Mazur (Gazeta Solidarności)