Wybory w Związku na kadencję 2018-2022 Więcej informacji

Arrow up
Arrow down
Witryna wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie Użytkownika i wyświetlić stronę internetową dostosowaną do indywidualnych preferencji. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę mechanizmu cookies w swojej przeglądarce.
0
0
0
s2smodern

2017 03 11 kazamaty ub

Pamiętajmy o Żołnierzach Niezłomnych nie tylko 1 marca, w dniu Ich święta. Przywołujmy pamięć o ludziach, którzy w zniewolonej Polsce nie chcieli żyć na kolanach, a jeśli klękali, to jak powiedział jeden z Nich, syn Ziemi Radomszczańskiej i Częstochowskiej, kapitan Stanisław Sojczyński "Warszyc" - tylko przed Bogiem.

Tegoroczny Marsz Pamięci zakończył się Apelem Poległych pod tablicą poświęconą torturowanym i zamordowanych w dawnym areszcie i katowni Urzędu Bezpieczeństwa w budynku przy dzisiejszej ul. bł. ks. Jerzego Popiełuszki 4/6. Sam budynek ma znamienną dla najnowszych dziejów Polaków historię: powstał w 1900 roku na potrzeby służb celnych Imperium Rosyjskiego, które obsługiwały pobliskie przejście graniczne w Herbach. W czasach II Rzeczypospolitej należał do Wojska Polskiego, a następnie do Policji Państwowej. W okresie okupacji niemieckiej działała tu tzw. granatowa policja. Po wojnie budynek był jedną z siedzib Urzędu Bezpieczeństwa i aresztem oraz komendą Milicji Obywatelskiej. Obecnie mieści się tu Miejski Zarząd Dróg i Transportu.
Trzykondygnacyjny ceglany budynek ma głębokie podpiwniczenie, które przez dekady było wykorzystywane jako areszt Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. Zachowały się charakterystyczne ciężkie drzwi z judaszami. Być może pod warstwą tynków lub olejnej farby znajdują się wydrapane ręką Niezłomnych napisy. Na przykład Jana Miedziejewskiego, który w czerwcu 1949 roku zorganizował jedną z najsłynniejszych ucieczek, nie tylko w historii tego więzienia, ale i całego systemu peerelowskiego więziennictwa. Z aresztu uciekło siedmiu Żołnierzy Wyklętych, którzy nie tylko wywiedli w pole prowadzących pościg ubeków, ale też nigdy, mimo prowadzonych na szeroką skalę poszukiwań, nie zostali schwytani.
Apelujemy do naszych Czytelników, którzy mają wiedzę na temat historii tego miejsca - uświęconego krwią patriotów - by nie zachowywali jej dla siebie i swoich rodzin. Wszystkie relacje opublikujemy. Prosimy o kontakt: Gazeta Solidarności, Region Częstochowski NSZZ "Solidarność", ul. Łódzka 8/12, tel. 34 360 55 70, mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..